Chciałabym żebyś zawsze o tym pamiętał...

Nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i jeszcze raz spróbować. Nigdy nie jest za późno, żeby na stacji złych zdarzeń złapać kolejny pociąg i ruszyć w stronę marzeń...

Przyjaciel...

Moim najlepszym przyjacielem jest ten, kto pozwala mi wydobyć to, co we mnie najlepsze. H.Ford

Słowa...

Miłe słowa są jak miód. Słodkie dla duszy i zdrowe dla ciała...)

Moment...

Każdy oddech jest cenny, ale jeszcze cenniejszy jest moment, który zapiera dech w piersiach...

Uśmiechnij się...

Najbardziej zmarnowany dzień ze wszystkich to ten, w którym zabrakło uśmiechu...

piątek, 31 października 2014

Pamiętam...

..."Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"... Co roku to zdanie ma większą wartość właśnie teraz, kiedy odwiedzamy tych, których już między nami nie ma. Tych, którzy są w naszej pamięci, naszym sercu. Tych, którym mieliśmy wiele do powiedzenia, do przytulenia... i nie zdążyliśmy. Pozostają wspomnienia... Czasem jeszcze łza się w oku kręci...
W miejscu, w którym pracuję, jest cząstka kogoś bardzo mi bliskiego. Kogoś, kto niestety istniał w moim życiu krótko, za krótko w dzieciństwie, bo los różne płatał nam figle. Lecz pozostawił po sobie kilka rzeczy, które dziś, ilekroć wchodzę do pokoju, przypominają mi te nasze okruszki bycia razem. Te przedmioty mają jego zapach, są jakby nim nasączone. Tak jakby po prostu przy mnie był. A w myślach mówię, cześć DZIADEK :) Do zobaczenia...


wtorek, 21 października 2014

Małymi kroczkami...

Małymi, malusieńkimi kroczkami wracam do pracy biżuteryjnkowej. Przeprosiłam się z komputerem,  aparatem w studiu i zbieram chęci by sobie fantazyjnie podłubać :) Cieszę się, że jest to praca, która nie wymaga ode mnie systematyczności, że mogę ją wykonywać w dowolnym czasie, a dokładniej, w tych wolnych chwilach, których niestety jest tak niewiele... Lecz nie ma co narzekać :D Trzeba próbować łączyć przyjemne z pożytecznym. I tak jak większość żon, matek obowiązki stawiam ponad wszystko. Co zostanie porywam dla siebie, heh, a na samym końcu uśmiecham się do moich kamyczków, drucików, bo szczerze, fantastyczne jest uczucie kiedy się za nimi zatęskni :D Jeśli wiecie o co mi chodzi? To tak jak kobieta próbuje zrozumieć swojego mężczyznę kiedy ten ulatania się w swój świat wkrętarek, frezarek itp. rzeczy w jakimś markecie, czy w domowym warsztacie... Drogie Panie, kobiety też mają taki swój świat, frezarek, polerek, i wszelakich narzędzi z młotkami włącznie. I teraz zdecydowanie łatwiej jest mi zrozumieć moją Pomarańczę, bo często razem siedzimy i dłubiemy, słysząc za plecami, że powinniśmy się przekwalifikować, bo świetnie ta praca nam idzie :) A może dlatego, że jesteśmy swoimi połówkami???.... I rozumiemy się jak nikt inny?...

Wspaniale się dzień dziś zaczyna i do tego słoneczko... hmmm :D