Chciałabym żebyś zawsze o tym pamiętał...

Nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i jeszcze raz spróbować. Nigdy nie jest za późno, żeby na stacji złych zdarzeń złapać kolejny pociąg i ruszyć w stronę marzeń...

Przyjaciel...

Moim najlepszym przyjacielem jest ten, kto pozwala mi wydobyć to, co we mnie najlepsze. H.Ford

Słowa...

Miłe słowa są jak miód. Słodkie dla duszy i zdrowe dla ciała...)

Moment...

Każdy oddech jest cenny, ale jeszcze cenniejszy jest moment, który zapiera dech w piersiach...

Uśmiechnij się...

Najbardziej zmarnowany dzień ze wszystkich to ten, w którym zabrakło uśmiechu...

wtorek, 24 lipca 2012

Kolory lata cd.

Kolejna faza z serii naszyjników. Tym razem turkus i to ten z wyższej półki. Kropla Turkusu Sleeping Beauty wraz ze śmietankową perełką Keshi oraz srebrne kuleczki. W łańcuszku drobna perełka, kamień księżycowy oraz gładkie oponki apatytu. Naszyjnik wykonany ze srebra pr.925, 999, który został oksydowany i wypolerowany. Turkus ma przepiękny błękitny kolor, tak jakby miało się przy sobie - odrobinę nieba...

A tu odrobina słońca :) Śmietankowe perełki Keshi w złotej (gold filled) oprawie.


Kolory lata

Lato kojarzy mi się z kolorami turkusu,  żółcieni oraz mixu tęczowego czyli wszystkich ciepłych i soczystych odcieni :), choć mix lepiej przypisuje się do wiosny, kiedy to przyroda budzi się do życia i wszystko zaczyna kwitnąć. Niemniej lato i bujne kolory spotykamy również w ciepłych krajach, które tak namiętnie odwiedzamy w czasie wakacyjnych urlopów.



Troszkę z przyrody w leśnym naszyjniku. Ciemna zieleń fasetowanej briolety kwarcu w towarzystwie kolorowych oponek i kropelek błękitnego, pomarańczowego oraz różowego topazu, cytrynu, ametystu, perydotu, kamienia księżycowego, cyrkonii żółtej, ognistego kwarcu corundum. W łańcuszku oponka gładkiego szmaragdu, fasetowany kamień księżycowy oraz mistyczny Tsavorit. Całość wykonana ze srebra pr. 925 oraz 999, oksydowana i wypolerowana. Kamienie przepięknie mienią się w dziennym świetle :)
Miks kolorów zieleni, fioletów, błękitów, żółcieni, pomarańczy.... w postaci drobnych fasetowanych oponek zawieszonych na srebrnych oksydowanych kołach/sztyftach.


Na przekór wszystkiemu

Uplotłam nowe kolczyki, idę robić zdjęcia, przypominam sobie o nowej żarówce, bo od czasu do czasu trzeba je wymieniać, bo się najnormalniej w świecie zużywają..... Rozpakowuje, trzymam w ręce, zbliżam się do lampy i trzaskam nią o krzesełko - niechcący.... no przez nieuwagę... i po żarówce. Kurka to już 3.... jak tak dalej pójdzie to będę robiła zdjęcia przy świeczce :D

Pomarańcza jakiś czas temu zakupił mi w rezerwie dwie świetlówki "cool daylight" z castoramy, które właśnie mnie uratowały. Więc pstryknęłam zdjęcia. 



Kolczyki same w sobie są stworzone w chłodnej tonacji. Nad brioletami kwarcu lemon zawisły oponki oraz delikatne kropelki ametystu, granatu, szafiru, topazu różowego, cytrynu,  gorącego kwarcu carundum oraz przepiękne fasetowane briolety kyanitu. Wszystko zawieszone jest na srebrnych kołach, które "zlutowałam, następnie młotkowałam i dolutowałam srebrną taśmę - zawijasek z oponką cytrynu. Zakończeniem są srebrne bigle z kuleczką. Srebro zostało oksydowane i wypolerowane co nadało im wyrazistości oraz podkreśliło kontrast kolorów.

Ach te plany... ;)

A miało być tak pięknie.... Lazurowa woda, mięciutki piasek i gorące słońce :) miało być....
Jest natomiast dom, i mnóstwo pracy, a chciałoby się jeszcze wykorzystać wakacje, choć tu na miejscu. Na szczęście dziecko już zdrowe, a urlop można przełożyć na sierpień, niemniej jak pewnie każdej matce kamień z serca, że choroba przepędzona i mały nabiera sił :).

Udało mi się wyrwać troszkę dla siebie, tzn. zamknąć się w swojej kanciapie i ruszyć z młotkowaniem, lutowaniem... a do tego pogoda była łaskawa, bo i zimno i brzydko za oknem, więc nie żałowałam dnia.

Powstało oto to : naszyjniczek z fasetowaną brioletą ametystu oraz o przecudnej barwie kyanit, z lekko falującymi kropelkami topazu różowego oraz granatu rodolit. W łańcuszku umieściłam drobne oponki szlifowanego ametystu w dwóch odcieniach oraz topaz różowy, który zawisł również na końcu w formie kropelki.


Naszyjnik został wykonany ze srebra pr. 925 oraz 999, oksydowany i wypolerowany :) co troszkę zajęło ;) ale efekt jest dla mnie zadowalający.

Mam nadzieję, że nie będzie on jednym z niewielu wspomnień tego lata, więc do pracy trzeba się wziąć :)