piątek, 31 maja 2013

Dear diary...

Z racji tego, że wszyscy w końcu byliśmy w domu, postanowiliśmy zająć się strychem, który co roku spędza nam sen z powiek, bo wszystko co w domu niechciane ląduje właśnie tam.  A, że przy okazji wczorajsza pogoda była wyjątkowo łaskawa, można było zająć się tym, nie męcząc w gorącu i zaduchu, który zwykle tam panuje.
Achhh.... Czułam się jak małe dziecko, które z pełnym zaciekawieniem odkopuje kolejne pudło, zagląda do środka, a potem wspomina, każdy istniejący przedmiot. Maleńkie skarpetki synka, czy pierwsze buciki :) z niedowierzaniem młodego, że mógł być kiedyś taki mały....
Wzruszenie dopadło mnie przy pudle z moimi pamiętnikami, które zarosły już pajęczyną. Pierwszy pamiętnik zaczęłam pisać w 1996 roku.
W czasach kiedy  dezodorant kosztował 50 000zł :D
Kiedy co chwila biegałam do empiku, wystawałam w kilku godzinnych kolejkach po autograf jakiejś znanej polskiej gwiazdy muzyki :) tj. Kayah, Kasia Kowalska.... aaaaa, albo dzwoniłam do radia "City" typując pierwszą trójkę przebojów, gdzie zdarzało się i  wygrać kilka płyt, które mogłam odebrać w siedzibie radia przy okzaji poznając miłego pana, który oprowadzał po radiu i pokazywał jak to wszystko działa. Znalazłam też artykuł z gazety, który był o mojej szkole, a dokładnie wywiad z moją klasą i kilka moich zdań :D.... To były SUPER CZASY,  skakania w gumę, grania w państwa i miasta na ziemi, podchody, pierwsze platoniczne miłości... Tyle działo się w mieście....Inwazja mocy!!! Co roku grał u nas Perfekt, na frytki chodziło się do Gucia, do domu wracało na boso biegiem, bo złośliwy zegarek pokazywał wiecznie spóźnienie, a w zimę na lodowisko..... Jak przyjemnie jest to wspominać. I tak przez kolejne lata ogólniaka w glanach, ze słowami na ustach  "kochaj mnie.... - Kołysanki dla nieznajomej",  Varius manx, "Zawsze tam gdzie Ty - Lady Pank" poprzez Metallice - Nothing else matters, Nirvana - smells like teen spirit czy Creed - One.... , lata burzliwego dorastania, wyjazdów, poznanych świetnych ludzi, poprzez studia aż do małżeństwa i macierzyństwa. Na dłużej zatrzymałam się w czasach studiów i wydarzenia, które zmieniło moje całe dotychczasowe życie. Nadało mu sens i zmieniło bieg, ...., wtedy "zamigotał świat tysiącem barw....". Przez 9 miesięcy, każdego dnia pisałam do mojego drugiego serduszka, które nosiłam w sobie, by móc mu to wszystko wczoraj przeczytać.... teraz prawie 9- letniemu chłopakowi. Widziałam w jego oczkach wzruszenie.... Było we mnie tyle obaw, leków przed nieznanym... teraz wszystko jest inaczej....



...


... pisanie pamiętnika skończyłam kiedy syn miał 3 miesiące, wtedy też skończył się pewien rozdział w życiu... 
Dziś jest trochę inaczej - z dystansem choć..... Ripititi-Arts blog powstało początkowo tylko po to by publikować swoje prace, bo nie miałam sklepu. A przy okazji stało się pamiętnikiem , powiernikiem myśli i kolejnym spisaniem historii.

0 komentarze:

Prześlij komentarz