Chciałabym żebyś zawsze o tym pamiętał...

Nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i jeszcze raz spróbować. Nigdy nie jest za późno, żeby na stacji złych zdarzeń złapać kolejny pociąg i ruszyć w stronę marzeń...

Przyjaciel...

Moim najlepszym przyjacielem jest ten, kto pozwala mi wydobyć to, co we mnie najlepsze. H.Ford

Słowa...

Miłe słowa są jak miód. Słodkie dla duszy i zdrowe dla ciała...)

Moment...

Każdy oddech jest cenny, ale jeszcze cenniejszy jest moment, który zapiera dech w piersiach...

Uśmiechnij się...

Najbardziej zmarnowany dzień ze wszystkich to ten, w którym zabrakło uśmiechu...

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Red Bottle

 I poczyniłam kolejne skarbki, których prezentację zacznę od Czerwonej Buteleczki :) Oczywiście z mega falstartem, no cóż lepiej później niż wcale :) Mam nadzieję, że wyrobię się z dodawaniem świątecznych ozdób przed świętami.... :) 

Red Bottle Kwarc

Kontynuacja kolekcji "Red" i nowy własnoręcznie wykonany naszyjnik Czerwona Butelka ze srebra pr. 925/999, pięknej fasetowanej mocno czerwonej briolety Kwarcu oraz drobniutkiego kwarcu różanego zakutego z srebro. Wielkość zawieszki 26mm zawieszonej na łańcuszku typu rollo długości 46cm zakończonego maleńką śmietankową perełką przy zapięciu federing. Całość mocno wypolerowana na lustro. Pozdrawiam :)

czwartek, 12 grudnia 2013

RING - DING DING :)))

I oto powstał mój drugi w życiu pierścioneczek :) może nie jest idealny, ale mnie się podoba i to chyba najważniejsze :D oOoOo Srebro 925/930 oraz Turmalin.

MEMORY

Korzystam z wolnej chwili i przeglądam zdjęcia - oczywiście do wywołania... aaaa ależ to były fajne wakacje :) i jak dobrze kiedy można wrócić wspomnieniami oglądając fotki :) Całe polskie pomorze zwiedzone, ale z chęcią na pewno wrócimy na naszą plażę, bo fakt jest taki, że piaseczek mamy naprawdę przyjemny, wodę koloru turkusowego w Juracie - czyściutką. I zdarza się, że latem świeci słońce :) hihihhi i jak ma się szczęście tak jak my w tym roku, to prawie cały urlopik można się nim rozkoszować :D Odgrzebałam zdjęcia i takie:


wtorek, 10 grudnia 2013

GREEN SWIRL


<3 WRAPKI Z KWARCEM ZIELONYM CONCAVE, BRIOLETTE ORAZ PREHNIT OPONKA. CAŁOŚĆ OPRAWIONA W SREBRO 930/999, MOCNO OKSYDOWANE I POLEROWANE <3

poniedziałek, 9 grudnia 2013

ROZMARZYŁAM SIĘ....

Dziś w ten ponury jesienno-zimowy dzień zabieram Was do świata kolorów, gdzie wiecznie trwa wiosna, a w powietrzu czuć zapach kwitnących kwiatów.... Wystarczy popatrzeć, a potem zamknąć oczy...

http://24smutki.flog.pl/wpis/8044500/


W fotografii można się zakochać...
Piękne zdjęcia jednego z moich najulubieńszych fotografów - UWIELBIAM :) <3

A kto to?

Czy często zdarza się Wam, że ktoś kupuje u Was jakiś przedmiot, świadomie podaje złe, albo niepełne dane i sobie go tak blokuje..., a Ty czekasz, żeby później dowiedzieć się, że nie ma z nim kontaktu (taki  żarcikowy jednorazowy zakup)...
Hmm, ja się tak zastanawiam w jakim celu, z jakim zamiarem robi się takie rzeczy? O czym myśli taki człowiek, który chcąc nie chcąc musi poświęcić temu trochę własnego czasu...  Przecież w jakiejś formie angażuje się w sprawę, by potem...??? No właśnie, co on potem z tego ma??? Czy to sprawia mu jakąś formę przyjemności? Bo dla mnie to złośliwość w najprostszej postaci! I nie wiem, jak taki człowiek, potem patrzy w lustrze w swoją twarz? Okropne. Zważywszy na to, że do końca nie jest anonimowy, bo pozostawia po sobie ślad, i tak po nitce do kłębka można dotrzeć kim jest naprawdę. Dlatego dziś serdecznie pozdrawiam moją klientkę Kasię :)))
PS: nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe...

sobota, 7 grudnia 2013

A 6 grudnia :)

"Mamo - zasnąć nie mogę.... A muszę wstać wcześnie, może uda mi się przyłapać Mikołaja z prezentami? :D" Nocne czuwanie :) akt I
Jednak Mikołaja nie da się przechytrzyć :) Wcześnie z rana krzyk i radość, już są - prezenty :))) A dzień Mikołaja powinien być wolnym dniem od szkoły, bo jak tu się rozstać ze swoimi skarbami i skupić w szkole na lekcjach, jak wciąż w głowie siedzi jedno.... PREZENTY :D
W tym roku Mikołaj obdarował nas obficie :) Nie pomijając nikogo, nawet najmniejszych członków rodziny, a jakże zadowolony bym nasz Miluś Milusiński. - Rudolfinio... Jej, jak genialnie wygląda z rogami renifera na głowie :D Frajda rozdzierania opakowania ze smakołykami i pożarcie zawartości w mgnieniu oka ;) Nice! I tak ten nasz Mikołaj wędrował przez cały dzień, że aż zapomniał zabrać swojej laski z dzwoneczkiem z naszego samochodu :))) hihihih.
Na szczęście wichura i burza jaka nas wczoraj spotkała wieczorem, nie przeszkodziła nam wrócić do całym i zdrowym, no może z lekkim katarem... :) Ale muszę jeszcze dodać, że na własne oczy widziałam jednego takiego Mikołaja, co chodził z workiem ze sklepu do sklepu i nie rozdawał prezentów, a wręcz odwrotnie brał do worka to co mu dano. Mam nadzieję, że te dary były potem przekazane na szczytny cel dla potrzebujących...

Na koniec - DZIĘKUJEMY MIKOŁAJOWI :) za pamięć!

czwartek, 5 grudnia 2013

♥♥♥♥♥♥SERCE DLA KAŻDEGO ♥♥♥♥♥♥



♥ ♥ ♥ ♥ ♥ Kochani!!! Z całego serducha dziękuję za pamięć! Za wspaniałe i tak bardzo liczne w tym roku życzenia. Gdzie każde z nich jest dla mnie jak malutki prezencik :) Wierzę, że życzenia z tych ciepłych słów się spełnią, bo płyną one prosto od najfajniejszych ludzi na świecie!!!! ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ WIELKIE DZIĘKI!!!

Dziś się odgruzowuję :) zbieram energię.... odpisuję na życzenia, ach tak mogę zaczynać każdy dzień :)

A przy okazji, chlipię pod nosem, bo czytam "Listy wzruszające"... Pamiętacie bohatera Mikołaja??? www.listydomikolaja.org Kto zaglądał, kto przeczytał, no i kto z Was bierze udział???
Serce pęka.... na miliony kawałków... Czuje się bezradność i jednocześnie zimny kubeł wody na własnej głowie z podkreśleniem - jacy my jesteśmy szczęśliwi.... Mamy co jeść, mamy dach nad głową, jesteśmy zdrowi. Boże, dajesz nam, byśmy mogli podzielić się z innymi.
Jeśli masz dobre serduszko, chcesz komuś pomóc, a pomoc to nie tylko prezenty ze sklepu, ludzie proszą o naprawdę różne rzeczy, przeczytaj kilka listów https://listydomikolaja.org/listy Być może Twoje serce będzie chciało kogoś uszczęśliwić, dać mu radość, której okoliczności życiowe pozbawiają.
A twórcy i jego pomocnikom chmurki na niebie się rozstępują - wspaniali ludzie :D
Dlatego zarażam chęcią pomocy, a i przy okazji sama świadomość, że robimy coś dla kogoś dodaje nam skrzydełek. Tak, bo nie każdy wie, że kiedy czynimy dobro, to ono samo daje nam radość. Taka obustronna przyjemność :D Zapraszam Cię, a wiem, że "ktoś" do mnie zagląda, bo chcąc nie chcąc statystyka rośnie, to chociaż zajrzyj na stronę i przeczytaj list, być może będziesz umiał go zrealizować? Kochani, jeszcze raz dziękuję za życzenia, prezenty, to będzie mój ostatni rok z dwójeczka (2) z przodu :)
Inni pocieszają, Heheh,  że życie zaczyna się po trzydziestce (30), więc HULAJ DUSZA :) piekła nie ma... Pozdrawiam cieplutko i hmm śnieg stopniał buuu ;(

a tu oficjalny teledysk:


poniedziałek, 2 grudnia 2013

Jak ja lubię niespodzianki - JEST MOC :)

Jak ja lubię niespodzianki :)))) I wciąż zachodzę w głowę czym, że ja zasłużyła....? :P Miła duszyczka dodała moją pracę do konkursu na biżuterię tygodnia. O fakcie przeczytałam jak akcja już trwała :), ale nie wiązałam z nią jakiś większych uczuć typu - może wygram, bo akurat jestem typem człowieka, który mierzy siły na zamiary i wie, że jak ma się szczęście w miłości to w wszelakich grach, konkursach nie ma sensu brać udziału, bo wynik z góry jest przesądzony :) Dlatego nie zgłaszam się, choć często gęsto chciałoby się cosik ładnego, ale cóż....
A tu jednak... :) Fakt, sama się nie zgłosiłam, nawet nie wiedziałam, że coś owego istnieje, ale udało mi się. W głowie melodyjnie grają fanfary, a ja zaczynam nawet lubić ten dzisiejszy wkurzający poniedziałek :) Dziękuję :), kłaniam się nisko! Wymarzyć sobie więcej nie mogę :) Cieszy mnie to bardzo, ale to bardzo - AaaAaaaa.....




https://pl-pl.facebook.com/photo.php?fbid=531679063594955&set=a.334681269961403.77133.219631951466336&type=1&theater

Angielska komedia

Budzę się, a na niebie ani jednej chmurki... Jej!!! Słońce świeci :) pięknie rozpromieniając cały dom....
BzzzzZZzz  Hehhhh no właśnie cały dom, gdzie pod wpływem tych cudownych promieni błyskają jakby miliony malutkich igiełek rozrzuconych - wszędzie.... To sierść Milka.... :/ Dżizas ....i jeszcze do tego ktoś zajomał mi rurę od odkurzacza, żeby było weselej :) Zaczął się poniedziałek :)
 Hello everybody :)


sobota, 30 listopada 2013

Pod choinkę - Zaczynam Świątecznie :)))

___Nowa Świąteczna kolekcja * RED* ___ A w niej srebrny naszyjnik z zawieszką wykonaną metodą wire wrapping z pięknym fasetowanym czerwonym kwarcem concave. Całość została wykonana ze srebra pr. 930/999, mocno oksydowana i wypolerowana. Długość całkowita łańcuszka typu rollo z zapięciem federing wynosi 46cm, zawieszka wielkości 4cm.




poniedziałek, 25 listopada 2013

:D

A za oknem biało.... BIELUSIEŃKO :))))


czwartek, 21 listopada 2013

!!!! I Ty możesz zostać Św. Mikołajem :))) !!!!

Zacznę od słów:

"Wierzysz w cuda? Wierzysz w czary? Co, nie umiesz czarować? Umiesz, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Przeczytaj, a dowiesz się jak zostać czarodziejem dziecięcych marzeń i poczuć wiarę w rzeczy niemożliwe...Chcesz pomóc?..."

 Rok temu przeczytałam artykuł w Newsweeku, który każdy z Was może przeczytać również tutaj w wirtualnej gazecie: http://polska.newsweek.pl/artykuly/Polska/listonosz-swietego-mikolaja,99560,1,1.html
Opowiada o człowieku, który autentycznie stał się Świętym Mikołajem naszych czasów :) i choć nie jest teraz już z tym sam, bo ma liczne grono pomocników zasługuje na największy podziw oraz szacunek za dobre serducho i okazałą pomoc!!!

Niestety w zeszłym roku kiedy gazeta wpadła mi w ręce, było już po fakcie, ale obiecałam sobie, że w tym roku i ja będę Świętym Mikołajem dla kogoś zupełnie mi obcego, kto bardzo mocno wierzy. Ze wszystkich swoich mocy postaram się spełnić marzenie :) Może i Ty zechcesz wziąć udział w tej akcji???? Wiem, że ludzi z dobrymi serduszkami jest wiele, nazywam ich takimi cichymi bohaterami :))) Może i tutaj tak po ciuchutku przeczytasz artykuł i poczujesz, że chcesz to zrobić, chcesz zostać ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM :D Zachęcam całym sercem, całą duszą... Koniecznie przeczytaj artykuł!!! 

Tutaj jest strona www.listydomikolaja.org - proszę się nie martwić jeśli się w tym momencie nie wyświetla, lada moment będzie w nowej odsłonie o czy przekonuje pan Zbyszek Reiss von Święty Mikołaj :) Zajrzyj i tutaj https://www.facebook.com/ListyDoMikolaja 

To nie jest akcja na pokaz, to akcja dla ludzi z dobrym serduchem!!!! I TY ZOSTAŃ ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM :D 

pozdrawiam cieplutko i cicho wierzę w rzeczy niemożliwe :))))

środa, 20 listopada 2013

♥Zaczęło się??? :D♥

♥♥♥♥♥Już czas.... na "Last Christmas" :D Teraz można spokojnie, powoli przygotowywać się do świąt :))) Jak ja uwielbiam ten klimat :))))))))))) ♥♥♥♥♥

wtorek, 19 listopada 2013

ORANGE SUN

Z racji iż jestem początkująca w tej technice proponuję naszyjnik w formie prostej, klasycznej wykonany ze srebra pr. 930 oraz 999. Centrum zawieszki stanowi oprawiony w srebrną kasetkę szlifowany synt. Szafir Padparadscha w pięknym pomarańczowym kolorze w towarzystwie fasetowanej kropelki pomarańczowego mistycznego kwarcu. Wielkość zawieszki wynosi 4cm natomiast długość łańcuszka typu rollo zakończonego zapięciem federing - 42cm. Całość została poddana polerowaniu na wysoki połysk. Pozdrawiam :)

poniedziałek, 18 listopada 2013

Pink Glands

Naszyjnik PiNk GlAnDs wykonałam ze srebra pr. 925 oraz 930. Fantazyjnie oprawiony Agat Smoczy w kolorze przybrudzonego cieniowanego różu z fioletem oplotłam srebrem w kształcie splecionych ze sobą zawijasków. Zawieszkę wielkości 52mm zawiesiłam na łańcuszku typu rollo o długości 70cm. Całość została poddana polerowaniu na wysoki połysk. Pozdrawiam :)






piątek, 15 listopada 2013

BLUES

Pozytywne myślenie, domowe "babcine" sposoby leczenia i można wracać do żywych :) A przy okazji dokończyć czytanie książki, i nie mieć wyrzutów sumienia, że jest tyle ważniejszych spraw, bo i na przyjemności czas trzeba znaleźć :P Teraz w towarzystwie Milusia milusińskiego wolne popołudnie i chcąc nie chcąc wykorzystanie momentu na biżutki :) i w końcu pododawać przedmioty.

Kyanit w srebrnej oprawie z malutkim serduszkiem :) BLUES....


czwartek, 14 listopada 2013

Mam Cię :)

Prawie się potknęłam :), bo jak tu odróżnić teraz grzyba od liścia???


Korzystając jeszcze z jesiennych uroków, podczas spacerku można śmiało iść z koszyczkiem, bo jest co do niego włożyć :D

✱ S N O W Y ✱

Tak, już nabrało mocy prawnej i mogę pokazywać dalej :) Jakiś czas temu miał swoją premierę na Facebook-u, teraz pokażę go tutaj w pełnej okazałości hihiihih :P I porównując, dla mnie przy wrapkach jest mnóstwo pracy, choćby ile potrzeba samej pomysłowości by fajnie i zgrabnie ułożyć zawijaski, to w kwestii oprawiania kamienia gotową filigranową cargą, czy zwykłą taśmą jest bardzo prosto. Albo mnie się tak wydaje, ale nie miałam większych problemów z kawałkiem blachy, odpowiednio dociętą cargą do wymiarów kamienia i zlutowaniem elementów ze sobą. Na koniec kamyczek Moonstone i dopasowanie. Ot tyle :) Ale żeby nie był taki samotny i podtrzymywał śnieżny klimat dodałam do łańcuszka migotliwe kamyczki tj. kwarce, labradoryty, czarne rutyle, oponki księżycowe, chalcedon perłowy, który wygląda jakby był zmrożony :) I do tego wszystkiego perełki.  Całość oksydowałam i lekko przetarłam.


środa, 13 listopada 2013

N jak....

jak NIKON :D

środa, 6 listopada 2013

SomeTimes...

Fajnie jest przeczytać: .... " zakochałam się w tym zdjęciu"... hihi w moim zdjęciu.....? A może powinno się odwzajemnić takie uczucie, bo w sumie ta osoba kocha jakąś cząstkę mnie :D ???? Więc odwzajemniam, uśmiecham się szeroko całym serduchem, przesyłam światełko, super mega pozytywną energię i płynę sobie na chmurce szczęścia, bo tak to na mnie miło działa.
W końcu chwila dla mnie, a nawet cała noc :) to do pracy!!!

poniedziałek, 4 listopada 2013

MY IMMORTAL

A mówiłam kiedyś, że nic nie dzieje się z przypadku...? Rano wpisuję w wyszukiwarce google w fonie zapytanie "jak się parzy kawę po turecku"?, a w efekcie pierwszą informacją jaka się wyświetla jest podpis i nr. tel mojego starego znajomego :( ... Przypominał się? Albo upomniał się?..., aż dreszczyk przeszył ciało, bo w tym roku pierwszy raz zapalę dla niego światełko :( i pewnie ta historia nie byłaby dla mnie takim przeżyciem, gdyby nie fakt, że był to 1 listopada...

Chciałoby się napisać, że więcej nas się w tym roku urodziło, niż odeszło, że poszłam na więcej chrzcin czy wesel niż pogrzebów, ale rzeczywistość jest bardziej smutna. Może to i już ten wiek, gdy zaczynają odchodzić nasi najbliżsi, choć i tak muszę przyznać, że mam to szczęście i wciąż obecnych rodziców, babunię, która dobija do "90" w pełni sił fizycznych i z jakże błyskotliwym umysłem, myślę, że niejeden człowiek mógłby pozazdrościć jej witalności.

W tym roku odszedł mój dziadek. Na pogrzebie podczas mowy pożegnalnej zrozumiałam, jak niewiele o nim wiedziałam, jak wiele nas dzieliło, i że już nigdy nie będzie nam dane... poznać się lepiej. Był w AK za co dostał odznaczenie. Kochał fotografować. Uwielbiał góry, był taternikiem i jednym z twórców pierwszej polskiej pralki wirnikowej... Może po nim tak bardzo lubię fotografię i chociaż raz w roku jadę w góry, bo tam czuję, że żyję :)
Był...  Był człowiekiem, z ogromnym sercem dla zwierząt. Nie przechodził obojętnie, ratował, przygarniał, kochał bezgranicznie...
Był... 
A  teraz jest jedną z gwiazd na moim nocnym niebie...

Bez wątpienia jedyną pewnością w życiu człowieka jest śmierć...

Czy nie za wcześnie????
Moje serce rozdzierał żal, gdy słyszałam córkę zmarłego znajomego krzyczącą na cmentarzu "to nie tak miało być, miałeś być przy mnie..." Kiedy patrzysz na nich i nie możesz nic zrobić, kiedy nad trumną klęczą żona, małe dzieci, do których nie dociera to co się dzieje... Gdy łamie serca dźwięk melodii pożegnalnej dobiegający z trąbki , czy przejeżdżający pociąg, który na kilka chwil włącza klakson, bo żegna kolegę z kolei... 

Spieszmy się kochać ludzi, spieszmy się wybaczać, bo ludzie tak szybko odchodzą...


czwartek, 31 października 2013

Happy HalloWeen :D


Przygotowania do Halloween czas zacząć :) I mam nadzieję, że w tym roku zbierzemy więcej cukierasów :)

CUKIEREK, ALBO PSIKUS???

środa, 30 października 2013

Foto DOŁEK

Biorę sobie głęboko do serca słowa mojej mistrzyni Madzi, bym w swoich zdjęciach odszukała siebie. W takim przełożeniu, że często jest tak z foto, że jakby się chciało gdzieś wybrać i zapomnieć zabrać się ze sobą hehehe. A, że fotografią zajmuję się totalnie amatorsko, bez kompletnie jakiejkolwiek wiedzy technicznej tylko metodą prób i błędów i na razie w większości błędów :) granica scalenia ze sobą dwóch podmiotów jest jeszcze dość daleka. I ja to wiem, ja to czuję. Poruszam to czasem w rozmowach ze znajomymi, którzy również parają się fotoamatorsko i widzę w ich pracach ten nagły postęp. Tak po prostu z dnia na dzień, coś się zmienia. To jest właśnie ten moment scalenia, że człowiek i aparat to jedno i wychodzą cuda z tego połączenia. A ja wciąż tkwię w jakiejś czarnej dziurze i czekam.... i doopa :P Podobno to przychodzi nagle, niespodziewanie, zwykle wtedy gdy się już odpuściło i przestało zwracać uwagę na wszystko... Więc kiedy w końcu??? Oby nie na święte nigdy :)


wtorek, 29 października 2013

SUNNY OCTOBER

Dziś od rana wita słoneczko swoją okrągłą buźką :)
A prace ogrodowe już prawie na finiszu, podcięte krzewy, cebulki kwiatów wykopane by uchronić je przed zimą i posadzić na nowo na wiosnę żeby pięknie rozkwitły :))) To takie maleństwa, o które trzeba dbać, by potem one odwdzięczyły się swoją urodą na wiosnę czy lato :) Zwłaszcza kiedy potem stają się bohaterami kadru :) i im piękniejsze tym wspanialsze zdjęcia można zrobić, więc i przyjemność sadzenia i równocześnie fotografowania :) Uwielbiam kwiaty, staram się by w moim domu ich nie zabrakło, zwłaszcza kolorowych i tych na stole obowiązkowo, w wazoniku jakiś bajeczny bukiecik :) Od razu z miejsca wszystko ożywa i tworzy naprawdę fajny klimat. Bo kwiaty żywe to odzwierciedlenie życia, i nie daj boziu sztuczne czy suszone....
Zmykam do sklepiku, mam kilka nowości i kamyczki na zamówienie, których nie mogą doczekać się klienci, więc wesołego dnia i żeby jesień troszkę odpuściła to przesilenie, bo śpię na stojąco :D


środa, 23 października 2013

Made of glass

Dziś podobno najcieplejszy dzień tej jesieni :D Dziubki do słońca i ładować akumulatorki :)


wtorek, 22 października 2013

NICE


poniedziałek, 21 października 2013

Take care of...


... ma posiwiały pyszczek, w ludzkich latach pewnie z ponad 100..., ale dzielnie się trzyma :) Pobiega, poskacze, poszczeka i ma wielkie psie serducho... swoją porcję jedzonka zje na końcu, Miluśka wychowuje jek jego tata, z rana o 5 czeka przy furtce, by go przywitać .... ucho, oczko umyje.... nasz Morusowy dziadek ♥♥♥

sobota, 19 października 2013

ColorS of AutumN


...choć na moment wyrwać chwilę dla siebie i połączyć przyjemne z pożytecznym... Piękne było wczorajsze niebo :) i spadające liście na jego tle. Ogień przeplatany z błękitem wody, niesamowite kontrasty. Cała ekipa łącznie z czterema zwierzakami dzielnie zbierała i hheh rozrzucała liście :))), bo przecież to największa frajda z jesiennych uroków, no może jeszcze szukanie kasztanów czy grzybów w lesie. Fajnie spędzony wspólnie czas i niespożyta energia... hihi no i przez jakiś czas syzyfowa praca :), bo drzew nam nie brakuje, a tym bardziej liści mamy pod dostatkiem :P

wtorek, 15 października 2013

S U N R I S E ...


moje wschody słońca...
Biada tym, którzy o wschodzie słońca ziewaniem dzień pozdrawiają :P hihihih A.Dygasiński

..."Jed­nak prawdą jest, że naj­piękniej­szy wschód, bądź zachód słońca, pot­rze­buje zachmurzo­nego nieba"...

Ma się to szczęście i piękne widoki z okna :) Wspaniałego dnia życzę i dużo, dużo energii :D 

wtorek, 8 października 2013

NIEŚMIAŁOŚĆ


Nieśmiałość…cichy trze­pot mo­tylich skrzy­deł między prag­nieniem a dotykiem… 

ZATRZYMANY W KADRZE

...Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem...


oj nie.... :D 

poniedziałek, 7 października 2013

New life

Dziewięć lat temu o 2:05 w nocy po 16 godzinach prób wydostania się... z wielkim lwim rykiem :D w końcu przyszedł na świat mój królewicz :) I wszystko stało się inne....  najwspanialszy momentem w życiu kobiety kiedy może podarować swojej kruszynce życie :)))) 


wtorek, 1 października 2013

Hello October..

Hello October..please be awesome!



poniedziałek, 30 września 2013

JUST HAPPY ;)


Uff, ależ ten czas się dłuży... Echhh....

Ale dzięki temu udało mi się zrobić zapasy na zimę i oby spokojnie przetrzymały do wiosny tzn. przetwory gotowe :D
Teraz mogę zabrać się do pracy, hihih, a mam z czym, bo w piąteczek dotarła do mnie przesyłka, którą przyniósł mi mój "pies listonosza" na górę w pyszczku :P Wszyscy zanosiliśmy się ze śmiechu, a pies przejęty swoją rolą za nic nie chciał jej oddać. Po chwili przekomarzania w końcu przesyłka trafiła do adresata. Bogu dzięki była cała...
Milencjo, ilekroć przychodzi jakaś paczka, uważa, że ona jest właśnie dla niego. I tak też się stało chwilę później, gdy zawitał do nas kolejny kurier. Miluś był prawowitym odbiorcą paczki, oj wielkiej, ciężkiej paczki i jej smakowitej zawartości. I jakże wielka była radość, kiedy nosek wywąchał skarby w pudle...  :)))

Zmykam dokończyć swoje pyszności dla moich panów w dniu ich święta :) Panowie - NAJLEPSZEGO!





poniedziałek, 23 września 2013

PONURA JESIEŃ



w jesiennym nastroju

sobota, 21 września 2013

THE LAST WEEKEND OF SUMMER



Miss Misery - OMG - Alex kolejny raz mnie rozwaliła :))))

czwartek, 19 września 2013

NASZ ŚPIĄCY RYCERZ

Piękny widok na Giewont "Nasz śpiący rycerz"


Z GÓRKI :)

UUU i sypnęło śniegiem w górach.... , a mnie od razu na myśl nasuwają się święta... No, bo jak śnieg to pierwsze skojarzenie :D Wszak teraz już z górki. Czas goni, ledwie minął weekend, a już zbliża się następny... Lada moment Wszystkich Świętych i WESOŁYCH ŚWIĄT :))) Hoł, hoł, hoł :P

spacerkiem po górach.  Widok na piękne Tatry :)


wtorek, 17 września 2013

S C A R L E T


poniedziałek, 16 września 2013

S E N S I T I V E


Początek tygodnia trzeba nadrobić zaległości :)

niedziela, 15 września 2013

S C A R Y SPIDER II


PAJĄK :)

Dziwaczne to stworzenie
hoduje owłosienie

a nóżek cztery pary
porusza się bez miary

istota ta kudłata
na sieci swojej lata

białą nić wszędzie przędzie
pułapka z tego będzie

siedzi tam oprych mały
by czekać swej ofiary

wnet wpada mucha gruba
zaczyna się rozróba

pająk ją w sieć oplata
już całkiem jest puchata

potem schrupie ją ze smakiem
pająk cwanym jest robakiem

autor Mizuki

piątek, 13 września 2013

S C A R Y SPIDER


już na samą myśl.... wrrrrr..... :) Pajączek, jeden z wielu zamieszkujących nasze podwórko.

W piątek 13-tego :)

Ależ skądże znowu piątek 13-tego miałby być pechowy..... Absolutnie :) "Pani Magdo, przesyłka do Pani... hmmmm, ale jak to nic nie zamawiałam...?;/ Jednak? Ciężka, spora paczka. Wracam do domu, z co raz większą ciekawością próbuję odpakowywać mega mocno obklejone taśmami pudełko... Nosz kurczę, co to takiego??? I oniemiałam.... Z wrażenia sobie siadłam i ... nie ma chyba takiego słowa, którym mogłabym wyrazić mój zachwyt. W życiu bym się nie spodziewała takiej niespodzianki. Zwłaszcza, że nikomu nic nie wspominałam, że marzy mi się... taki oto właśnie sprzęcik. Jej i jest teraz mój <3

mój! mój! tylko mój!!! TELEOBIEKTYW :D

Fajnie jest mieć w domku św. Mikołaja :***

A dodatkowo dostałam przemiłego maila od mojej najulubieńszej mistrzyni fotografii  "... Życzę samych wspaniałych kadrów i pięknego światła."  - dziękuję Pani Madziu W. :* I dzisiaj jestem w 7niebie :)

środa, 11 września 2013

Zdobycz

Mam :) upolowałam






Fotka rozmazana sorry, ciemno było i dość niewygodnie :( stąd to poruszenie, hihi może i z wrażenia, że zaraz za furtką mam małą kolonię Kanii :)) Pyszności <3

sobota, 7 września 2013

SIMPLY

tak po prostu bez jakiejkolwiek obróbki graficznej :) tylko pstryk i już - kwiatuszki :)


wtorek, 3 września 2013

Kiedyś Cię znajdę.....

Hahaha, zdjęć muchomorów publikować nie będę, teraz byłoby mi wstyd, bo od przeszło tygodnia spacerujemy po lesie i zbieramy cudowne, wielgaśne grzybki :))) hihih - jadalne :))) i zdrowe, które miały już swoją publiczną premierę z niedowierzaniem znajomych, że sezon grzybobrania został otwarty. I rozdzwoniły się telefony i pojawiły tłumne odwiedziny. Chwila spacerku po lesie i już uzbierał się zapasik na całą zimę :)) Teraz mogłabym powiedzieć, że możemy je zbierać tylko hmmm rekreacyjnie... :D z przyjemności zbierania niżeli samej chęci na grzybki. Ma się ten luksus i furtkę do lasu, wszystko pod nosem,  wystarczą tylko chęci i już :) No może jest jeden mały szczególik..... pająki.... wszędzie pajęczyny porozwieszane między drzewami i chcąc nie chcąc między poszukiwaniami trzeba się i przed pajęczynami wzbraniać, hehe taki leśny tor przeszkód, no ale nie ma nic za darmo :))) Teraz marzą mi się Kanie... jejjjjjj, aż ślinka cieknie, a  nasze jeszcze nie wyrosły, hmmm zjadłoby się.... mniam :) A tutaj moje parasoleczki :)) choć, zdarzył się nam kiedyś okaz, ogromny, aż muszę wyszukać tą fotkę, że może urosnąć taki wielki Prawdziwek i do tego bez ani jednego robaczka :)))



środa, 28 sierpnia 2013

Starość

Wczorajszą przyjemność rozpieczętowania i fascynowania się nowymi kamyczkami odebrało mi moje dziecko :))) I jakie było moje zdziwienie i jednocześnie szczęście, bo wypakowane i posegregowane kamienie trafiły do mnie na biurko. Syn otrzymał tytuł pracownika roku :) Ale chwilę później opadała radość i pojawiło się dziwne uczucie, jakby czegoś było brak... Brak tych konkretnych emocji, które towarzyszą przy rozpakowywaniu.... :(
To  niestety czy stety zasługa paru lat pracy i niezwykłych przeżyć.
Marzy mi się ktoś do pomocy, ale brak tej adrenaliny, błyszczących oczu... hmmm...

Wiem, że to dziwne, ale przy przesyłkach typu "kot w worku", czujesz się jak jak przy "narodzinach", trzeba być, trzeba widzieć...., a może to jakieś zboczenie zawodowe, albo zwykła zachłanność, sama nie wiem jak to określić, niemniej syn oświadczył, że przy następnej przesyłce będę asystować "ty lekarz, ja pielęgniarka" :))))

A tak z innej baczki... zimno się robi... bleeee :( Spodziewałam się, że po tak późnej wiośnie i lecie, jesień zawita dopiero w listopadzie.... A tu cichcem, z dnia na dzień....
 Z dzieciństwa pamiętam, gdy co roku spędzałam wakacje nad morzem, koniec sierpnia był  jedynym przewidywalnym i ciepłym miesiącem. I kompletnie nie kojarzę, by spadały wtedy liście z drzew jak teraz... Nie wspominając już o temperaturach :(, które z rana i wieczorem dają się już mocno we znaki.

Miałam przyjemność ostatnio troszkę pozwiedzać różne rejony kraju  i zobaczyć, że w niektórych miejscach jesień zawitała już na dobre i wcale nie było pięknych kolorowych liści, tylko ciemne, zasuszone i szybko opadające na jeszcze zieloną trawę :) Natura się zmienia.... Miejmy nadzieję, że mimo wszystko jesień będzie u nas piękna, w miarę ciepła i długa :) A kojarzy mi się ze starością..., tak jak wiosna z narodzinami, a lato z młodością. Kiedy liście zmieniają barwy na czerwone, pomarańczowe, brązowe.... przeplatane zielenią, w głowie niejednego człowieka pojawia się myśl, że kolejny rok ucieka... Mnie takie kolory witają jak wracam do domu, pędząc aleją kolorowych drzew i w naszym ulubionym "zaczarowanym" lesie.
 Hehe, na grzyby trzeba się wybrać :)


wtorek, 27 sierpnia 2013

P I N K Y

Pracowało się nocą :)) i powstało oto to:



i totalnie zepsułam zdjęcia... :( muszę się oswoić z nowym obiektywem..... :P

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

C O L D

Ufff... po urlopie przydaje się jeszcze kilka dni... na wypoczynek i ponowną klimatyzację w domku. Tylko mój aparacik nie odpoczywa i pstryka :P


niedziela, 25 sierpnia 2013

Raj dla oczu, podniebienia i duszy :))))

Uroki wakacji, to jeden z najfajniejszych momentów w roku poza świętami, który łączy w sobie niezapomniane chwile, świetne towarzystwo, a w tym roku również obecność malutkiej psiej mordki, która jest dla nas inspiracją w wychowywaniu naszego Milusińskiego :) Kolejny raz zrozumiałam, że nie ma przypadków, że widocznie dane nam jest poznać kogoś, kto będzie dla nas kimś ważnym, po części nauczycielem i przyjacielem :)) Dzięki, któremu można spędzić fajnie urlop, w pełni go wykorzystać i bardzo  mile wspominać :D

Ponad to, wyszukane potrawy, podane prosto pod nos i można się rozkoszować smakiem :)))) Klimaty północy i klimaty południa tylko Mazur nie zasmakowałam, bo pogoda się popsuła, a znajomy któremu chcieliśmy zrobić niespodziankę, wyjechał więc zmykaliśmy do domku :))))

A do tego niezapomniane widoki :)

Przydaje się mały kieszonkowy stary kompakcik, którym można wykonać naprawdę fajne zdjęcia, i nie taszczyć lustrzany ze sobą,,,,



wtorek, 20 sierpnia 2013

Pobudka ;/

...z serii "cudowne wakacyjne pobudki"... najpierw skok, potem uczucie przygniecenia przez 25kg odważnik, następnie niżej nieznany zapach, który po otwarciu oczu okazuje się świńską łapką leżącą na mojej poduszce i zerknięcie na resztę ciała, na którym z pełną gracją rozłożył się Milo z DOSŁOWNIE uśmiechem na pyszczku i informacją, "mamuś patrz co dla ciebie przyniosłem"... i tak każdego poranka :))) jestem heheh rozpieszczona... 

a tak w ogóle to jak wczorajsze zdjęcia, porobione??? no jak, wczoraj był  dzień fotografii :))) a ja dla świętowania tego jakże wspaniałego dnia udałam się do mojego magicznego miejsca, w którym mogłabym rozłożyć materac i zamieszkać :).... i ... miałam go w swoich małych łapach, aparat moich "skromnych" marzeń :)) chociaż tyle .... dla pocieszenia...Na dłuższą metę pracy z takim sprzętem musiałabym chyba mocno przypakować, bo przez dłuższą chwilę trzymania, czułam jego znaczy ciężar :), no i do tego jeszcze jakiegoś totka wygrać, bo cena monstrualna, ale już sam fakt, że mogę go sobie podotykać, popatrzeć i wizualizować gdyby był mój... aaaaa..., ale się teraz rozmarzyłam, ale jak powtarza moja babcia "niech żywi nie tracą nadziei, a nadzieja nie umiera nigdy", więc może kiedyś będzie mój :)) wierzę....